Właściciel ogródka nie wyklucza, że będzie domagał się odszkodowania od urzędników
Grająca fontanna, która od kilku tygodni jest atrakcją sądeckiego rynku przyczyniła się do kłopotów właściciela jednej z popularnych sądeckich kawiarenek. Przedsiębiorca dzierżawi od miasta kawałek Rynku i od ubiegłego roku urządza pod ratuszem kawiarniany ogródek. Okazało się, że wodotrysk wyczerpuje cały zapas ratuszowej energii i nie da rady podłączyć do magistrackiego prądu równocześnie fontanny i kawiarenki. Braknie mocy. Jerzy Olszowski, właściciel ogródka jest oburzony. Jak się dowiedzieliśmy zamierza skierować sprawę do sądu, bo jak łatwo się domyśleć, w związku z odmową dostępu do prądu poniósł konkretne straty.