Dodatek od czytelnika
W książkach zwracanych bibliotece można znaleźć prawie wszystko. Nawet dodatki w postaci okruchów pieczywa oraz mąki. - Teraz czytelnicy nagminnie noszą książki w reklamówce z chlebem - tłumaczy Genowefa Czernik, bibliotekarka z 19-letnim stażem. Pracuje w centralnej wypożyczalni Miejskiej Biblioteki Publicznej przy ul. Wyszyńskiego, którą dziennie odwiedza od trzystu do czterystu osób.