Lepsza od Małysza
Wczoraj na kilka godzin przyleciała do Polski Magdalena Gwizdoń. Udane starty w pierwszych w tym sezonie zawodach Pucharu Świata w Kontiolahti sprawiły, że telefon najlepszej obecnie polskiej biatlonistki dzwonił niemal bez przerwy.- Odebrałam mnóstwo gratulacji - powiedziała Magdalena Gwizdoń. - Wszystkie telefony były bardzo miłe. Jestem bardzo zadowolona z moich startów w Finlandii. Pierwsze występy w każdym sezonie zwykle mi nie wychodziły, bo podchodziłam do nich bardzo emocjonalnie, a teraz od razu byłam o krok od podium i w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata zajmuję znakomitą czwartą pozycję.